Dwie historie. Jeden wybór. Jak będą wyglądać Twoje Święta?
Święta mogą być pięknym czasem – albo bolesnym wspomnieniem. Alkohol w święta często odgrywa znaczącą rolę w tym, jak są one przeżywane. Przeczytaj dwie historie jednego mężczyzny i zobacz, jak łatwo jedno „niewinne” złamanie może zniszczyć wszystko.
Pierwsza historia: „To tylko grzaniec…”
Zostały dwa dni do Świąt. Głowa mu pękała. Świąteczny zgiełk, pierniki, dzwoneczki, teściowa z tysiącem zadań, dzieci podekscytowane… A on? Z trudem trzymał trzeźwość. Od pół roku nie pił, ale napięcie wzbierało.
Na bazarze – tłum, zmęczenie, złość. I ten zapach grzanego wina. „Grzaniec to nie alkohol – przecież procenty odparowują…” – pomyślał.
Wypił. „Tylko kilka łyków.”
Potem… już tylko pusta butelka, huk zamkniętych drzwi, płacz Basi, dzieci z rozczarowaniem w oczach. Wstyd, złość, kolejny ciąg. Utracone Święta z powodu alkoholu i utracona rodzina?
Druga historia: „Basia, pomóż mi.”
Taki sam dzień, ten sam bazar, ten sam zapach grzańca unoszący się w zimnym powietrzu. Wszystko wyglądało identycznie jak wcześniej.
Ale tym razem zapadła inna decyzja.
Zamiast sięgnąć po pierwszy łyk, napisał wiadomość:
„Nie mogę. Proszę, przyjdź po mnie.”
Basia odpowiedziała od razu. Przyszła. Zdążyła. Uratowała go – a może i oni uratowali siebie nawzajem. Dzięki temu razem przeżyli Święta bez alkoholu.
Wrócili do domu. On dźwigał siaty z zakupami, Basia trzymała go za rękę. Wspólnie przywieźli choinkę z synem. Dzieci już czekały z bombkami, rozchichotane, podekscytowane. W mieszkaniu zrobiło się ciepło – nie tylko od kaloryferów, ale od obecności, od miłości, od bezpieczeństwa.
Wieczorem Basia zaparzyła herbatę z malinami i cynamonem. Smakowała niemal identycznie jak grzaniec, ale była lepsza. Bo bez kaca. Bez wstydu. Bez lęku o jutro.
Patrzył na Basię z wdzięcznością, a ona – przytulona do niego – szepnęła cicho:
„Wypuśćmy karpie do stawu. Niech będą wolne. Tak jak my.”
A Ty? Którą historię wybierasz dla siebie?
Święta to czas napięcia, emocji, wyzwalaczy. Nawet jeśli jesteś „czysty” od miesięcy – pokusa alkoholu w święta potrafi wrócić z pełną mocą.
Świadomość to połowa sukcesu.
- Zastanów się, co może Ci pomóc.
- Powiedz bliskim, jak mogą Cię wspierać.
- Ogranicz stres. Nie musisz robić wszystkiego.
- Wizualizuj to, co stracisz – i to, co możesz zyskać.
Bo Święta mogą być piękne. Mogą być Twoje. Dzieci zapamiętają te dobre chwile – nie burdy i rozbite szkło.
Nie jesteś sam. Czekamy na Ciebie.
Jeśli czujesz, że napięcie rośnie, boisz się nawrotu, albo po prostu chcesz z kimś porozmawiać – odezwij się. Jesteśmy po to, by Ci pomóc.





A może tak historia o singlu, który nigdy nie miał u boku żadnej Basi? A zresztą, niech się zachleje na amen, widać żadna go nigdy nie zechciała.
http://blog.lifehaven.eu/swieta-singla/