
Uzależnienie od pomagania – kiedy dobra intencja staje się ciężarem?
Kim jest osoba, która zawsze pomaga?
Często mówi się o takich ludziach „anioły wśród nas”. Są delikatni, łagodni, troskliwi. Uzależnienie od pomagania sprawia, że są zawsze gotowi do pomocy, przynoszą herbatę, pytają, jak się czujesz, słuchają godzinami.
Ale co się dzieje, gdy osoba, którą dotyka uzależnienie od pomagania, zawsze daje z siebie wszystko… zaczyna pękać?
Uzależnienie od pomagania i potrzeba zasługiwania na miłość
Niektórzy ludzie pomagają, bo wierzą, że muszą zasłużyć na miłość. Dają więcej, niż mają. Biorą kredyty, gotują, wspierają, organizują, a kiedy nie dostają nic w zamian – odchodzą. Płoną mosty. Czują się wykorzystani.
To klasyczny syndrom ratownika – osoby, która żyje, by ratować innych. Ale często kosztem siebie z powodu uzależnienia od pomagania.
Brak granic to prosta droga do wypalenia emocjonalnego
Osoby z uzależnieniem od pomagania nie stawiają granic. Wierzą, że jeśli odmówią, przestaną być lubiane. Że jeśli powiedzą „nie”, zawiodą kogoś. A przecież:
Relacja bez wzajemności to nie relacja – to jednostronna zależność.
Pomaganie innym nie jest złe. Ale jeśli robisz to ZAWSZE i WSZYSTKIM – bez pytania siebie, czy masz siłę – stajesz się niewidzialna nawet dla siebie.
Dlaczego ludzie nas wykorzystują?
Nie zawsze dlatego, że są źli. Często – dlatego, że pozwalasz na to, co się dzieje. Przyzwyczajasz ich do swojej obecności, gotowości, poświęcenia. Nie komunikujesz potrzeb, nie sygnalizujesz zmęczenia. I wtedy oni – nieświadomie – zaczynają brać coraz więcej.
„Daj palec, a wezmą całą rękę” – to powiedzenie nie wzięło się znikąd.
Cykl uzależniających relacji: schemat, który się powtarza
- Pomagasz z serca.
- Zaczynasz czuć zmęczenie i brak wzajemności.
- Pękasz, wybuchasz, zrywasz kontakt.
- Cierpisz i obwiniasz siebie.
- Pojawia się nowa relacja… i wszystko zaczyna się od nowa.
To powtarzalny mechanizm. Ale możesz go przerwać, by unikać uzależnienia od pomagania.
Jak zacząć stawiać granice i budować zdrowe relacje?
- Przyznaj się do zmęczenia – to nie jest słabość.
- Ucz się asertywności – mów, co czujesz, zanim będzie za późno.
- Zamiast palić mosty – komunikuj potrzeby.
- Zamieniaj relacje zależne na relacje wzajemne.
- Pozwól sobie też być tą, która prosi o pomoc.
Prawdziwa pomoc nie powinna prowadzić do samozniszczenia
Masz dość bycia tą, która zawsze ratuje innych?
Zrób pierwszy krok ku zmianie.
Zadbaj o siebie tak, jak dbasz o innych. Jeśli chcesz porozmawiać, zrozumieć swój schemat działania i nauczyć się go przełamywać – skontaktuj się z nami:
Jesteśmy tu, żeby Ci pomóc.




